25 września 2010

Kiedy fantastyka staje sie rzeczywistością

Na co dzień umykają nam takie chwile, nie dostrzegamy niczego niezwykłego, w tym że w domu stoi nam komputer, z dostępem do całego świata, nad głową łatają nam satelity, a w laboratoriach przekraczamy kolejny próg ...
Wychowałam się na książkach Lema, pamiętam czasy kiedy komputery były na wytłaczane taśmy, o których on pisze. Pamiętam pierwszy kolorowy telewizor, mojego pierwszego IBM, pierwsza komórkę ... świat nauki rozpędza się coraz bardziej. Zachwycamy się często pracami Michała Anioła- który wyprzedził swoje czasy, Juliusza Verne ... Warto zauważyć, że s-f dzieje się tu i teraz - codziennie. Dziś dotknął mnie kolejny taki przebłysk zachwytu.
Oto natryskowe ubranie , opisane kilkadziesiąt lat temu przez Stanisława Lema w Powrocie z Gwiazd :)

O tym że maszyny potrafią wiele .... trochę temu powstał BIGDOG - robot, który zdobywa doświadczenie i nauczył się chodzić po rożnych nawierzchniach ...

Teraz już potrafią latać

Wiecie że odkryto planetę bardzo podobna do Ziemi ? Że można przesłać energię bezprzewodowo - chociaż na razie na małe odległości ?
A moja przyjaciółka raz w tygodniu kieruje komputerem za pomocą fal mózgowych .. żeby sobie podrasować sprawność umysłu :))))
Witajcie w świecie sci-fi :)))))

3 komentarze:

  1. Niezły kosmos co? o tym biofeedbacku już słyszałam, ale ja ciemna masa jestem bo budzi to mój opór i ja bym się chyba podłączyć do komputera nie dała;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie to przeraża troszkę:)Za to lubię "Bajki robotów":)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nazwisko Lem jest kluczem, który ekspresowo i na oścież otwiera moje serce :) Jeden z najlepszych polskich pisarzy i filozof - nic dziwnego, że tak często miał rację :) I choć sam twierdził, że w historii Wszechświata jego życie ma charakter anegdotyczny, to w moim życiu skojarzenia z nim związane pojawiają się dość często :)

    OdpowiedzUsuń