22 czerwca 2010

Jak się nie ma co sie lubi to się lubi co się ma ;)

Kiedyś na pewno będę miała oczko wodne, ba, staw a nie żadne tam "nędzne " oczko ,a może całe jezioro o ! ;)
Teraz delektuję się tym że jednak coś rośnie na balkonie :) Różne przymiarki do łąki w doniczkach w dalszym ciągu jeszcze nie dają efektu na którym mi zależy :) Zacieram ręce bo w domu już przyjmuje się bluszcz haha! Może efekt łąkowy będzie to nie do końca ale na pewno zarośnie :)

Na Kupałę jak widać paprocie mi "zakwitły" ;) Bluszcz przewiduję od przeciwnej strony niż widoczek :) Pokażę jak zarośnie - teraz nie ma co oglądać, mój blok do szczególnie pięknych nie należy ... chociaż..
Na szczęście uciekając z blokowiska, mam niedaleko klimatyczne miejsce, gdzie i na spacer o każdej porze i wieczorem posiedzieć można :)

5 komentarzy:

  1. Oj ten staw to drażliwy temat dla mnie na dzień dzisiejszy:))))Ale miejsca spacerowe masz faktycznie boskie! Też marzy mi się jezioro...może kiedyś nad którymś się spotkamy:))
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz cudne rośliny na balkonie! Piękna jest paproć :)) I fajny pomysł z matą, bo pasuje do tego, co już rośnie :))

    Widzę, że na spacerki to masz gdzie chodzić :)A przy ogonku to ważne, prawda? Pięknie zagospodarowane tereny...

    Sarenzir - jeśli będziesz w mojej okolicy, zapraszam :) Na ciasto też :))
    Ściskam! Pa!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie na twoim balkonie, inaczej. Nie muszą to być pelaśki (choć je lubię). Świetne pojemniki ocynkowane i mata tworzą odpowiedni klimat. Miejsca spacerowe masz urocze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi sie podoba pomysl na balkon! I ladny i orginalny :) Miejsce spacerowe tez bardzo przyjemne, marzy mi sie taki kontakt z natura, bo tu w Anglii jakos tak ciezko..szukam i tesknie za czyms innym niz UK oferuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na tym balkonie to istny busz, ale taki mi sie podoba !
    Fajny klimat stworzyłaś.
    A o stawie to i my marzymy...

    OdpowiedzUsuń