19 marca 2011

Czas poszukiwania

Czas żałoby trochę już zelżał, chociaż mój ukochany Kot zawsze będzie już w moim sercu, nadszedł czas poszukiwań..Dom tylko z jednym kotem wydaje się straszliwie pusty... Balbinka robi co może, jak już jestem - siedzi mi na głowie ;). To też oznaka, że w ciągu dnia jednak towarzystwa jej brakuje. Wybór nowego domownika nie jest jednak taki prosty..tak się jakoś złożyło że "zakochałam się" w brytkach. Sprawa bynajmniej nie jest prosta, ze względu na różnorodność kolorystyczną i długość włosa. Tak jak przy persach i egzotykach.. chciałoby się mieć jej wszystkie...;) Sami zresztą zobaczcie:
Hodowla Misiowe marzenie
DK Catwalk's 1000000 Reasons w hodowli Misiowe Marzenie:

Hodowla Sybilla
Edgar Bry-Per.PL w hodowli Sybilla

Ograniczyłam swoje poszukiwania - wykluczyłam koty łaciate ( łaciata jest Balbinka ;) ), colorpoint, dymne, srebra i złota, rude, liliowe, pręgowane ...ale i tak zostały mi niebieskie, czarne, kremowe i czekoladowe. W dodatku bardzo podobają mi się szylkretki, ale to wtedy tylko dziewczyny :P. Chodzi mi też po głowie, że może trzymać się znanej rasy i jednak egzotyk ? Żeby nie było, że się ograniczam, na tapecie przez jakiś czas były również devon rexy, cornish rexy, selkirk rexy ...
Oglądam setki wątków adopcyjnych, przecudnych dachowców, chociaż u mnie o tyle problem, że może to być tylko młody kot, po kwarantannie, ze względu na rezydentów...
Nie umiem się zdecydować i myślę, że powoli, nieubłaganie dążę do tego :)))):

Tak naprawdę wciąż szukam TEGO przy którym piknie mi serce ...

edit : do opcji niebieski krótkowłosy i czekoladowy długowłosy doszedł 3 typ.. czekoladowy pręgus.. no to wizja z filmiku staje się jak najbardziej realna... ;)
hodowla Moriquendi
GIC ( FIFe) Draugluin Moriquendi*PL

12 komentarzy:

  1. Witam Cię serdecznie .Współczuję utraty Bursztyna, ciężkie to są chwile ,kiedy człowiek ma w pamięci te wszystkie chwile zapełnione zwierzaczkiem.Mam w domu 2 dachowce (po przejściach -jeden rudy a druga czarno-biała)i pieska z pseudohodowli. Nie wiem czy obserwujesz blog "Pełnia lata w domu Tymianka" tam wspaniała Ori ratująca nieszczęścia ludzkiego postępowania przybliża nam różne kocie i psie historie ,może od niej dostaniesz "cynk" na młodego kotka,który potrzebuje Ciebie bardziej niż jakiś rasowy książe z hodowli.Pozdrawiam i życzę szczęścia w poszukiwaniu :)Urszula

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciężko podjąć decyzję - znam ten "ból" ;-) Jednak jak serce piknie, to wszelkie rozterki pojdą precz. To będzie TEN jedyny.
    Powodzenia! Trzymam kciuki za dokocenie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam! Swego czasu moja koleżanka miała pod swoją opieką 3 kotki, dla których szukała domu - jedną szylkretową kotkę, około 2-letnią i dwa słodkie kocurki po przejściach (jeden około 8-, drugi 6-letni). Jeśli jesteś zainteresowana, mogę zapytać Maję, czy kotki są jeszcze do wzięcia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję Wam, ale w moim przypadku absolutnie nie wchodzi w grę dokocenie się dorosłym kotem. Mundek jest bardzo energiczny, wylewny i przyzwyczajony od małego, że Balbina mu matkuje, może ją lizać, gonić, spać koło niej.. dla dorosłego kota takie karesy ze strony obcego psa to byłaby trauma..

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem zakochana w maine coonach, ale Chłop ma alergię i powiedział, że po jego trupie :-( Taki kot musiałby rezydować w domu, a nie jak nasza koteczka, na pół dzikim wypasie :-)
    Jestem pewna, że wkrótce serce podpowie Ci, że to właśnie ten jedyny i Ci przeznaczony :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. No nareszcie jesteś :)
    Miałam rację, że będzie nowy kotek :)
    Jak będziesz w hodowli, to od razu będziesz wiedziała który jest twój :)serducho samo wskaże tego jednego jedynego.
    Pozdrawiam
    Dla mnie one wszystkie są boskie !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak, dwóch "panów" władców to nie jeden:)

    Rzeczywiście epizod dwóch kotów majaczący nam gdzieś w przeszłości, był bardzo, bardzo na miejscu.


    Trzymamy kciuki za dokacanie!

    OdpowiedzUsuń
  8. trzymam kciuki!!!dla mnie wszystkie- piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia w dokoceniu!
    A po dokacaniu nie boli głowa?
    U koniarzy często bywa tak, że serdeczny wybraniec zupełnie nie przypomina tego zaplanowanego ...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w domu brytyjkę, miałam też mioty, i było kilka brytów. te koty są cudownie misiowate, dostojne, spokojne, chociaż czasami pobrykują :) To koty, które nie przepadają za siedzeniem na kolanach, one uwielbiają towarzystwo, ale na bezpieczną odległość :) Moja kicia chodzi za mną krok w krok, ale kładzie się ociupinkę dalej niż na wyciągnięcie ręki :)
    Wszystkiego dobrego, z pewnością znajdziesz tego jedynego kociaka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkie cudne! Chociaż mi najbardziej sie devony podobają. Koleżanki maja i nieźli kosmici z nich;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za miłe słowa, które pozostawiłaś u mnie.
    I z ciekawości zapytam jak idą "poszukiwania tego jednego jedynego" ?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń